Liliana poleruje pałkę
Dziś od rana miałem mnóstwo rozterek. Upał był taki, że z jednej strony nic się nie chciało robić, a zdrugiej czułem potężne ciśnienie w jądrach, przez co mój organizm alarmował mnie, że najwyższa pora pozbyć się nadmiaru nasienia. Na samą myśl o dupczeniu uśmiechneła mi się morda, ale za chwilę zdałem sobie sprawę, że nie będzie tak łatwo, bo skąd tu przygruchać sobie tak nagle jakąś dupeczkę? W dodatku wieczorem byłem umówiony ze znajomymi i wyjście w miasto na podryw nie wchodziło w grę. Na domiar złego syf miałem na kwadracie niemiłosierny aż wstyd było kogolwiek zaprosić. Mimo wszystko mój osłabiony upałem i codziennym obalaniem browara umysł wykazał się odrobiną geniuszu i wpadłem na pomysł, aby wynająć sprzątaczkę. Niewątpliwie trzeba było u mnie posprzątać, bo goście mogli by się pogubić w tym syfie, a mi się nie chciało zupełnie machać szczotą czy też ścierać kurze. Zadzwoniłem do agencji sprzątaczek na telefon i zamówiłem dziewczynę do sprzątania. Pomyślałem, że może trafi się jakaś fajna dupeczka i operacja zakończy się pełnym sukcesem, bo po pierwsze laska posprząta, a po drugie może da się namówić na loda dzięki czemu będę miał posprzatane, pozbędę się nadmiaru spermy bez wychodzenia z domu, a na koniec spotkam się ze znajomymi. Plan był doskonały, ale mało brakowało, by się załamał. Sprzataczka była tak uparta, że za nic nie chciała wypolerować mi pytonga. Musiałem dorzucić jej 3 stówki, a za tyle to można spokojnie podymać w agencji. No cóż, kutas nie sługa, ciśnienie było ogromne, trudno. W sumie nie żałowałem wydanej kasy, bo Liliana nie tylko wypolerowała mi kuchnię, ale także wypucowała mi kutasa wysysając z niego cały materiał genetyczny.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Marta z Poznania ciągnie krakowską laskę
Wybraliśmy się na krótki wypad do Poznania. Ot taka wycieczka bez konkretnego celu, za to z nadzieją, że może wpadnie nam w ręce jakaś Poznanianka. Chcieliśmy sprawdzić, czy słynące z oszczędności wielkopolanki także w sprawach seksu są powściągliwe :) Nie mogliśmy znaleźć noclegu, bo choć Poznaniacy sami są oszczędni, to nam wszyscy proponowali bardzo drogie hotele, a akurat hajsem nie śmnierdzieliśmy za bardzo, więc padła propozycja, żeby znaleźć coś taniego. W końcu wypić browara można wszędzie - nie tylko w 5 gwiazdkowym hotelu :) Idąc ulicą natkneliśmy się na jakąś dupeczkę, która zaprowadziła nas do jakiegoś podrzędnego hoteliku. Rudera straszna, ale jaka cena - taka jakość. Rozsiedliśmy się wygodnie i drapiąc się po jajach i sącząc piwko rozpoczęliśmy konwersację z naszą nową przyjaciółką. Pojawił się mały problem, bo zapłaciliśmy za dwie osoby, a Marta po kilku browarach nabrała ochoty na dłuższy pobyt w naszym towarzystwie, więc w razie kontroli przez ciecia, który wyglądał jak skrzyżowanie czeczeńskiego partyzanta z pruszkowskim karkiem, musielibyśmy dopłacić za pobyt Marty w pokoju, gdyż na wymianę ciosów z cieciem raczej nie mieliśmy ochoty. W sumie sytuacja trudna, ale nie dla nas. Marta za to że pozwolimy jej przenocować miała trzasnąc nam po lodzie i z zadania wywiązała się znakomicie. Sperma się lała, że ho ho :)
Zobacz film: kliknij tutaj!
Sylwia trzaska lodzika w zaroślach

Znajomi często pytają mnie jak ja to robię, że tak łatwo namiawiam dziewczyny na lodzika. No cóż… Czasem trzeba się trochę namęczyć, żeby zapodać lasce pytonga do dzioba, a czasem wystarczy po chamsku i prosto z mostu wypalić do dziewczyny: “chodź, mała zrobisz mi loda”. I powiem wam szczerze, że czasem to przynosi efekt. Tak było właśnie tym razem. Zobaczyłem na przystanku fajną cycatą blondynę, a że łeb mi pękał po imprezie, nie chciało mi się bawić w podchody i pojechałem bez ogódek i zbędnych kombinacji. Spytałem czy zrobi loda. Oczywiście na początku dupencja się obruszyła, ale po chwili już szła ze mną w ustronne miejsce…
Zobacz film: kliknij tutaj!
Aneta - lubi ciągnąć dwa baty na raz

Rzadko się spotyka takie laski jak Aneta. Większość dziewczyn, mimo iż ostatecznie godzi się na zrobienie lodzika, na ogół robi wiele ceregieli. Opierają się, wymyślają, że “one nie są takie” itd. Aneta jest inna. Ona po prostu lubi ciągnąć. Wręcz to uwielbia. Ssanie pały to jej nałóg. Do tego stopnia podoba jej się lizanie jajek, że potrafi obsłużyć dwa pytongi jednocześnie. Po prostu zuch-dziewczyna :) Postanowiliśmy to wykorzystać i urządzić sobie małe “blowjob-party” :) Zobaczcie jak Aneta odpiera zmasowany atak na jej gardło.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Pani Ewa połyka jajka

Tym razem mamy coś specjalnego dla koneserów :) Tomek z Łodzi zaprosił nas do siebie, aby pochwalić się swoimi osiągnięciami w zakresie wyrywania dupeczek prostymi środkami. Wiadomo, że najprostsze rozwiązania są najlepsze, dlatego Tomek dał ogłoszenie do gazety, że poszukuje sprzątaczki. Na ogłoszenie odpowiedziała pani Ewa, która za dodatkową opłatą zgodziła się wymasować Tomkowi jajka. Takie sytuacje już przerabialiśmy, ale to co wydarzyło się w mieszkaniu Tomka wprawiło nas w nie lada osłupienie. Pani Ewa przeistoczyła się w niewyżytą sukę lubiącą ostre rżnięcie i różnego rodzaju pikantne patenty. Tak się dossała do fajfusa Tomka, że mało nie odgryzła mu jajek. Jeśli lubicie wielkie cycate i nienasycone babeczki, zapraszamy na spotkanie z panią Ewą. Zapnijcie pasy, bo jazda będzie bez trzymanki :)
Zobacz film: kliknij tutaj!
Patrycja dobrze zna się na jajkach

Siedząc cały dzień w domu, oczekując na listonosza, który dostarczy nam rentę - można się zarąbać. Łagodząc nieco rozgrzane emocjami nastroje po obejrzeniu ostatniego epizodu z serwisu podrywacze.pl, postanowiłem dokonać cudu egzystencjonalnego - ruszyłem dupę z fotela i pozmywałem miesięczny syf w zlewie. Tak mi się dobrze zmywało, że postanowiłem - drapiąc się standardowo po worku mosznowym - coś nie coś przypichcić. Przygotowując sobie coś do żarcia wole z obawy przed wybuchem zjeść coś na zimno niż parzyć sobie podniebienie jakimś cholernym parzydłem. Dlatego mój domniemany hotdog będzie jednak zdecydowanie cooldogiem. Krojąc ostatnią parówę usłyszałem jak zadzwonił dzwonek do drzwi. Za drzwiami stała świeża sąsiadka, z którą nie zdążyłem się zaznajomić. Sąsiadka była dość bezspośrednia jak się później okazało, ale co najważniejsze - przyszła do mnie z tym samym problemem, z jakim ja właśnie się kłopotałem. Pomyślałem sobie - może lubi anala - przynajmniej żeby połykała spermę… i już będę zadowolony z takiej sąsiadki. Jestem zwykłym sąsiadem, który może udzielić bezinteresownej pomocy sąsiadce… chyba że ta coś zaoferuje w zamian. Jak się okazało także i jej nie spodobał się zapach z rur gazowych, lecz nie miała wystarczająco dużo kapuchy, aby ściągnąć robotnika. Rzuciłem jej stówę do ręki - niech ma dziewczyna - i w tym momencie z jej oczu odczytałem taką radość, jakby mi chciała wygolić i wylizać rów. Cóż miałem począć - uśmiechnąłem się przyjacielsko, kiedy ta zaoferowała zrobienie loda. Właściwie - dlaczegóż nie miała by zrobić - dlaczegóż nie.. Ugieła się lekko przede mną delikatnie ustami penetrując jaskinię mego rozporka, z którego wyciągnęła sflaczałego, niczego nie podejrzewającego pytonga. Tak oto nawiążaliśmy owocne i długotrwałe stosunki międzysąsiedzkie, które postanowiłem przypieczętować trafnym strzałem na cycory, które pożegnałem poklepując mym wciąż dyngającym fallusem…
Zobacz film: kliknij tutaj!
Aleksandra - nowa zdobycz osiedlowego jebaki

Jak głosi pradawna historia, głoszona jeszcze w czasach kiedy Arturek biegał poklepując starsze koleżanki z podwórka po tyłkach - “Swędzi Cię picza? Poszukaj Artura - jemu zawsze stoi rura”. Wszystkie starsze babeczki8 z osiedla miały ochotę na naszego bohatera i z zazdrością podglądały jego erotyczne wyczyny. Każda z podglądaczek chciałaby zjeść na patelni laskę, która za chwilę będzie obracała wielkokutasego Artura. Kiedy tylko czarnula wchodziła do mieszkania pana Artura, pośród obserwatorek zapanowało poruszenie, gdy te widząc czarnulę bez ręcznika już się domyśliły co będzie się działo dalej. Zbyt długo nie trzeba było czekać zanim ich ulubieniec zabrał się do roboty. Usiadł wygodnie na łóżku, zdejmując galoty, a laska którą podejmował zgieła się wylizując Arturowi jajka. W tym momencie wiele złorzeczeń poleciało w stronę tej “skundlonej zdziry z pizdą na opak” - jak stwierdzały kobiety. Jakby słysząc te wszystkie stęki i jęki Artur w drugim bloku szybkim ruchem ręki zasłonił firanę, uniemożliwiając tym samym podgląd sąsiedzki z sąsiedniego budynku. My na szczęście mamy to wszystko nagrane :) Zobaczcie jak Artur obraca napaloną Olę.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Bożena przeprasza za zalane mieszkanie

Okazuje się, że zalane mieszkanie nie musi oznaczać samych kłopotów. Kiedy zobaczyłem wielką plamę na suficie w łazience, strasznie się wnerwiłem. Szybko jednak przypomniałem sobie, że nade mną mieszka fajna sąsiadeczka. Skontaktowałem się z nią i postawiłem sprawę jasno. Albo robi loda i zapominamy o sprawie albo ściągamy kasę z jej polisy ubezpieczeniowej. Bożena na myśl o utracie zniżki ubezpieczeniowej bardzo się zmartwiła, więc pozostała nam opcja numer jeden :) Jak się potem okazało, była to bardzo dobra opcja.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Zaliczamy fankę muzyki pop

W celu poderwania kolejnej nastolatki wybraliśmy się pod jedną z pobliskich szkół. Już po kilku minutach kręcenia się pod szkołą spotkaliśmy małolatę, która urwała się z lekcji. O czym można pogadać z nastolatką? Na pewno o muzyce. Okazało się, że nasza nowa koleżanka jest fanką Christiny Aguilery oraz Britney Spears. Zwabiliśmy zatem dupeczkę do naszego mieszkania pod pretekstem nagrania jej płyty z najnowszymi hitami jej ulubionych wokalistek. Laska dostała jakąś płytę, na której nawet my nie wiemy co jest :) - znając nas, pewnie jakieś pornole. Wcisnęliśmy jej jednak kit, że na płycie ma same muzyczne hiciory. Tak czy owak, mieliśmy w mieszkaniu głupią małolatę, więc szybko zabraliśmy się do roboty. Wiolka znała się na rzeczy. Mimo młodego wieku i początkowej nieśmiałości, dobrze wiedziała do czego służy pała i jak się z nią obchodzić. Dymanko rozkręciło się błyskawicznie. Bardzo podobały nam się puszyste kształty Wiolki, więc przetestowaliśmy ją intensywnie na kanapie, co możecie obejrzeć teraz na filmie.
Zobacz film: kliknij tutaj!
Agnieszka płaci za naprawę kranu

Dziadek Zygmunt ponownie w akcji! Słynny osiedlowy jebaka znany z serwisu podrywacze.pl ponownie dobrał się do młodej sąsiadki Agnieszki. Gdy tylko Agnieszka poprosiła Zygmunta o pomoc w naprawie kranu, dziadek bez wahania uderzył do sąsiadki, bo do dzisiaj nie mógł zapomnieć poprzedniego pukanka z tą młodą dupeczką. Agnieszka najzwyczajniej chciała się wykapać, ale z jej kranu leciała tylko zimna woda. Dziadek jako stary doświadczony podrywator, zaczął ściemniać, że tego się nie da naprawić. Przyparta do muru, a raczej do kranu Agnieszka, nie miała wyjścia i przyjęła warunki postawione przez Zygmunta. Bezie lodzik - będzie ciepła woda. I tak oto wielki kutas Zygmunta wylądował w młodej buźce Agnieszki.
Zobacz film: kliknij tutaj!